Sieć Lidl wprowadza istotne ułatwienie dla użytkowników aplikacji lojalnościowej. W wybranych sklepach można już zidentyfikować się przy kasie samoobsługowej, podając numer telefonu. Zmiana – choć techniczna – może znacząco wpłynąć na komfort zakupów tysięcy klientów.
Koniec z uzależnieniem od baterii i zasięgu
Dotychczas uczestnictwo w programie Lidl Plus wymagało jednej rzeczy – telefonu z zainstalowaną aplikacją. Nie było kart, nie było alternatywy. Dla wielu klientów – zwłaszcza starszych – to oznaczało realne wykluczenie z promocji i ofert specjalnych. Teraz sieć robi krok w stronę większej dostępności: w części lokalizacji wprowadzono możliwość wpisania numeru telefonu na kasie samoobsługowej zamiast skanowania aplikacji. Rozwiązanie z jednej strony otwiera drzwi osobom, które nie korzystają na co dzień ze smartfona, z drugiej – ratuje w nagłych sytuacjach, gdy telefon odmówi współpracy.
Bezpieczeństwo i ograniczenia? Są, ale z sensem
Wprowadzenie tej funkcji nie oznacza, że aplikacja staje się zbędna. Nadal trzeba w niej wcześniej aktywować kupony i oferty – numer telefonu jedynie identyfikuje konto i przypisane do niego zniżki. Nowość dotyczy wyłącznie kas samoobsługowych, co – jak przyznaje Aleksandra Robaszkiewicz z Lidl Polska – ma na celu ochronę prywatności klientów. Podawanie danych osobowych na głos przy tradycyjnej kasie mogłoby narażać klientów na niepotrzebne ryzyko.
Prosty ruch, który może sporo zmienić
Zmiana może wydawać się kosmetyczna, ale niesie ze sobą większy ciężar praktyczny niż się wydaje. Drobny gest – wpisanie numeru telefonu – staje się pomostem między technologią a codziennym komfortem. Dla części klientów to tylko dodatkowa opcja, dla innych – jedyny sposób, by realnie skorzystać z promocji bez stresu i nerwów przy kasie. Pytanie, czy nowa funkcja zagości na stałe we wszystkich sklepach sieci – pozostaje otwarte.