Wojna o karpia. Lidl i Biedronka znów walczą o świąteczny stół

Przedświąteczne tygodnie w polskich dyskontach przypominają raczej pole bitwy niż zakupy w duchu spokoju i tradycji. Tym razem centrum handlowego konfliktu stał się karp – symbol Wigilii, który w grudniu 2025 roku stał się narzędziem marketingowej rywalizacji między największymi sieciami.

Karp tańszy niż kiedykolwiek

Od 11 grudnia Biedronka i Lidl ruszyły z niemal identycznymi promocjami na polskiego świeżego karpia. Cena 2,89 zł za 100 g oznacza obniżkę o 47 procent względem standardowej oferty – to prawdziwy sygnał, że święta stały się również ekonomicznym pojedynkiem o lojalność klientów. W Biedronce zniżka dostępna jest dla posiadaczy karty Moja Biedronka, natomiast Lidl nie wymaga uczestnictwa w żadnym programie lojalnościowym. W tym samym czasie sieci oferują także warianty bardziej praktyczne – karpia w formie fileta nacinanego za 5,99 zł za 100 g – co z pewnością docenią ci, którzy wolą spędzić mniej czasu nad kuchennym zlewem, a więcej przy wigilijnym stole.

Ryby, które kuszą zamiast choinki

Lidl, korzystając z rybnego entuzjazmu klientów, rozszerzył ofertę o sandacza, pstrąga tęczowego, mirunę, tuńczyka, łososia i mintaja, w różnych przedziałach cenowych. Świąteczny stół ma być więc nie tylko tradycyjny, ale też bardziej różnorodny – ryba przestaje być jedynie obowiązkowym elementem kolacji, a staje się symbolem nowoczesnego podejścia do świątecznych smaków. Niektórzy klienci zdążyli już zauważyć, że marketingowa wojna o rybny koszyk ma swoje zalety – kiedy dwie sieci rywalizują, konsumenci faktycznie zyskują.

Kiedy kupić, by nie przepłacić?

Eksperci zalecają, by karpia kupować z wyprzedzeniem, zanim gorączka ostatnich dni przed Wigilią napędzi ceny. W regionach o silnej tradycji hodowlanej ryby są tańsze – od 14 do 20 zł za kilogram przy zakupie u producenta – podczas gdy w marketach wciąż potrafią sięgać nawet 30 zł za kilogram. Świeży płat czy filet to dziś produkt niemal luksusowy, choć na kilka dni w roku staje się bohaterem wojny cenowej, w której przegranym jest tylko ten, kto czeka do ostatniej chwili.